szkoła, matura, studia - celem wszystkiego jest jednak praca...

Kiedy w wiadomościach pada informacja, że rząd przyjął nowy program albo projekt ustawy, rzadko mówi się o ludziach, którzy przez wiele miesięcy go przygotowywali. Wyższy urzędnik państwowy – dyrektor departamentu w ministerstwie, dyrektor generalny urzędu, szef urzędu centralnego czy jego zastępca – przekłada decyzje polityczne na konkretne przepisy, budżety i procedury. Kieruje zespołem specjalistów, uzgadnia stanowiska z innymi resortami, występuje przed komisjami parlamentarnymi. To praca dla osób, które chcą rozumieć, jak działa państwo, i mieć wpływ na sprawy milionów ludzi.
Reprezentuje i działa w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej wobec kraju przyjmującego; kieruje jednostkami organizacyjnymi wchodzącymi w skład ambasady / przedstawicielstwa dyplomatycznego; planuje, organizuje, nadzoruje, kontroluje i ocenia działalność podległych pracowników placówki dyplomatycznej; wykonuje zadania zgodnie z prawodawstwem i polityką ustanowionymi przez właściwe organy administracji publicznej i organy ustawodawcze; zastępuje ambasadora podczas jego nieobecności w placówce dyplomatycznej.

Ktoś musi dopilnować, żeby szkoły dostały pieniądze na ogrzewanie, przetarg na remont mostu przeszedł bez błędów, a mieszkaniec, który złożył wniosek, dostał odpowiedź na czas. W gminie, powiecie i województwie robią to wyżsi urzędnicy samorządowi: sekretarz, skarbnik, naczelnicy wydziałów i dyrektorzy departamentów. To oni przekładają uchwały rady i decyzje wójta, burmistrza czy marszałka na codzienną pracę urzędu. Kierują zespołami, pilnują budżetu i przepisów, a efekty swojej pracy widzą na ulicach własnego miasta.
źródło: Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej