
O tym, jak się czujemy w pracy, w szkole i w bloku, decyduje więcej niż pogoda i humor: układ przestrzeni, dostęp do światła, hałas, odległość do miejsca, w którym da się usiąść. Specjalność prozdrowotne projektowanie środowiska człowieka na bezpieczeństwie zdrowotnym w Wyższej Szkole Bezpieczeństwa w Poznaniu robi z tej zależności zawód — a na końcu możesz sprawdzić, czy patrzysz na miejsca tak, jak patrzy na nie projektant.
Jedne miejsca chce się opuścić po pięciu minutach, w innych siedzi się godzinę i nie wiadomo kiedy minęła. Rzadko jest to przypadek. Za różnicą stoją decyzje projektowe: gdzie postawiono ławkę, jak pada światło, czy da się przejść skrótem, czy trzeba nadkładać drogi. Specjalność prozdrowotne projektowanie środowiska człowieka na bezpieczeństwie zdrowotnym w Wyższej Szkole Bezpieczeństwa w Poznaniu bierze te decyzje na warsztat i patrzy na nie od strony zdrowia.
Chodzi o tworzenie przestrzeni życiowych, miejsc pracy i przestrzeni publicznych, które wspierają zdrowie i dobrostan użytkowników. Celem jest połączenie zasad zdrowego stylu życia z projektowaniem architektonicznym, urbanistycznym i wnętrzarskim tak, żeby otoczenie sprzyjało aktywności fizycznej, ograniczało stres, ułatwiało kontakt między ludźmi i podnosiło jakość życia.
Specjalność łączy zdrowie i projektowanie środowiska — obszary, które w klasycznym podziale kierunków leżą daleko od siebie. Program integruje zdrowie publiczne, urbanistykę i architekturę, a nacisk kładzie na wpływ otoczenia na kondycję psychiczną i fizyczną człowieka. To właśnie z tego połączenia bierze się całe sedno: projekt ocenia się nie tylko przez estetykę i funkcję, ale też przez to, co robi z samopoczuciem ludzi, którzy będą z niego korzystać.
Projekt studenta ma być estetyczny, ale przede wszystkim świadomie pomyślany pod kątem zdrowia. Sprowadza się to do pytań, które w zwykłym projektowaniu padają rzadziej:
Program odwołuje się do współczesnej praktyki w architekturze i urbanistyce, w której zdrowie użytkownika przestaje być efektem ubocznym projektu, a staje się jednym z jego kryteriów. Dla studenta oznacza to naukę całościowego patrzenia na przestrzeń: nie osobno konstrukcja, osobno estetyka i osobno funkcja, tylko wszystko naraz, z człowiekiem w środku.
Najbardziej przydaje się tu umiejętność łączenia rzeczy, które zwykle omawia się osobno. Z jednej strony wiedza o tym, jak działa organizm i co mu służy, z drugiej — warsztat projektanta i rozumienie miasta jako systemu. Trzecim składnikiem jest rozmowa z ludźmi, bo bez wiedzy o tym, jak dana przestrzeń jest naprawdę używana, projekt zostaje ładnym rysunkiem.
Absolwent bezpieczeństwa zdrowotnego jest przygotowany do pracy w firmach urbanistycznych, organizacjach zdrowia publicznego, organizacjach społecznych i instytucjach publicznych, a także do prowadzenia własnej działalności. To rzadkie połączenie kompetencji: zdrowotna wiedza tam, gdzie zwykle pracują projektanci, i odwrotnie.
Dla kogoś, kto lubi patrzeć na miejsca i zastanawiać się, dlaczego jedne działają, a inne nie. Kto ma w sobie trochę z projektanta i trochę z człowieka od zdrowia publicznego, i nie chce wybierać jednego kosztem drugiego. Przyda się wyobraźnia przestrzenna oraz cierpliwość do pracy z ludźmi. Aktualne zasady kwalifikacji warto sprawdzić w serwisie rekrutacyjnym uczelni, bo różnią się między naborami.
Prozdrowotne projektowanie środowiska człowieka to specjalność na bezpieczeństwie zdrowotnym, która uczy projektowania przestrzeni pod kątem zdrowia jej użytkowników — ze zdrowia publicznego, urbanistyki i architektury naraz. Kończy się przygotowaniem do pracy w firmach urbanistycznych, instytucjach publicznych i organizacjach zajmujących się zdrowiem albo na własny rachunek.

10 pytań · dwie minuty

