
Każdy atak zostawia ślad: log, metadane, nośnik, nietypowe połączenie o trzeciej w nocy. Praca polega na tym, żeby ten ślad znaleźć, zabezpieczyć i opisać tak, by miał wartość dowodową. Tego uczy specjalność Zwalczanie cyberprzestępczości na Bezpieczeństwie wewnętrznym w WSAiB w Gdyni — a na końcu możesz sprawdzić, czy myślisz jak analityk incydentów.
Zwalczanie cyberprzestępczości to specjalność na kierunku Bezpieczeństwo wewnętrzne w Wyższej Szkole Administracji i Biznesu im. Eugeniusza Kwiatkowskiego w Gdyni. Uczelnia podkreśla jedną rzecz: specjalność realizowana jest od pierwszego semestru, więc kompetencje z obszaru cyberbezpieczeństwa student zdobywa od początku, a nie na trzecim roku.
Studia trwają trzy lata i prowadzone są w trybie stacjonarnym, niestacjonarnym oraz on-line. Dyplom to licencjat na kierunku Bezpieczeństwo wewnętrzne ze wskazaną specjalnością.
Ostatni obszar jest tym, co odróżnia ten kierunek od czysto informatycznych: samo znalezienie luki nie wystarcza, jeśli sposób zebrania danych przekreśla je jako dowód.
Uczelnia wprost pisze, że wcześniejsze doświadczenie programistyczne nie jest wymagane, bo wszystkiego uczy się w trakcie studiów. To istotna informacja dla maturzysty, który interesuje się bezpieczeństwem, ale nie pisał dotąd kodu i zakłada, że przez to droga jest dla niego zamknięta.
Kadra łączy naukowców z praktykami służb. Zajęcia prowadzą między innymi doktorzy związani z bezpieczeństwem wewnętrznym oraz oficerowie, w tym funkcjonariusz Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, który pokazuje analizę incydentów na rzeczywistych narzędziach informatyki śledczej. Trudno o lepszy sposób sprawdzenia, jak wygląda ta praca poza salą wykładową.
Praktyki studenckie odbywają się w Straży Miejskiej w Sopocie, Straży Portowej w Gdyni i Komendzie Miejskiej Policji w Gdyni, a w ich organizacji pomaga akademickie biuro karier. Uczelnia współpracuje też ze strażami miejskimi Gdańska i Gdyni, Krajową Administracją Skarbową, Strażą Graniczną, Państwową Strażą Pożarną i Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości.
Języki obce są w programie do wyboru: angielski na poziomie podstawowym albo wyższym, a poza nim rosyjski, hiszpański i niemiecki. W tej branży angielski jest narzędziem pracy, bo dokumentacja narzędzi, raporty o zagrożeniach i opisy podatności powstają właśnie w nim.
Współpraca z instytucjami nie jest tylko deklaracją na stronie: z policji płynie ocena, że daje ona warunki do wymiany doświadczeń, a dla studenta oznacza to kontakt z ludźmi, którzy prowadzą takie sprawy na co dzień. Dla kogoś, kto myśli o mundurze, to najkrótsza droga do zweryfikowania własnego wyobrażenia o tej pracy.
Program jest adresowany do osób zainteresowanych technologią i bezpieczeństwem, które myślą o pracy w branży IT albo w służbach i wolą konkretne umiejętności od ogólnej teorii. Przydaje się cierpliwość: analiza nośnika albo przeglądanie logów to godziny pracy, w których najważniejsza jest dokładność.
Warto też wiedzieć, że praca w tym obszarze wiąże się z procedurami i dokumentacją. Kto tego nie znosi, szybko się zmęczy, choć sama tematyka wydaje się filmowa.
Uczelnia wymienia stanowiska specjalisty do spraw cyberbezpieczeństwa, analityka bezpieczeństwa IT, specjalisty do spraw ochrony danych oraz bezpieczeństwa systemów i sieci, analityka cyberzagrożeń i członka zespołów reagowania na incydenty. Miejsca pracy dzielą się na dwa światy: firmy IT, banki, korporacje technologiczne i konsulting z jednej strony, a policyjne wydziały cyberprzestępczości, służby specjalne, Straż Graniczna i administracja publiczna z drugiej.
Zasady kwalifikacji i opłaty warto sprawdzić w serwisie rekrutacyjnym uczelni, bo różnią się między naborami.
To trzyletni licencjat z bezpieczeństwa wewnętrznego, w którym od pierwszego semestru uczy się wykrywania zagrożeń, informatyki śledczej, ochrony systemów i prawnej strony reagowania na incydenty. Zajęcia prowadzą praktycy, a praktyki odbywają się w policji i strażach. Jeśli myślisz o takiej pracy, sprawdź najpierw, czy predyspozycje idą w tę samą stronę.

10 pytań · dwie minuty · bez zapisywania


