Humor - dowcipy (losowo)

- Zrobiłeś zadanie?
- Proszę pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko w domu robić...
- Siadaj, pała! A ty Witku, zrobiłeś zadanie?
- Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu...
- Siadaj, jedyna! A ty Jasiu zrobiłeś zadanie?
- Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga była, że szkoda gadać!
- Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, trója.
Dyrektor szkoły przechodzi korytarzem obok klasy, z której słychać straszny wrzask. Wpada, łapie za rękaw najgłośniej wrzeszczącego, wyciąga go na korytarz i stawia w kącie. Po chwili z klasy wychodzi kolejnych trzech młodzianów, którzy pytają:
- Czy możemy już iść do domu?
- A z jakiej racji?
- No... przecież skoro nasz nowy pan od matematyki stoi w kącie, to chyba lekcji nie będzie, prawda?
Na języku polskim pani kazała dzieciom napisać wypracowanie, które
będzie zawierało następujące zagadnienia:
1.Monarchia
2.Miłość
3.Religia
4. Tajemnica.
Po niespełna trzech minutach do biurka nauczycielki podchodzi Jasio.
Pani, nieco zdziwiona, czyta:
- “Ktoś zerżnął Królową”
- “Mój Boże! Kto?”
Trójka dzieci pojechała na wymianę do Anglii. Kiedy wrócili pani na lekcji pyta się Tomka:
- Tomek jak było na wymianie?
A na to Tomek:
- Po pierwsze to nie Tomek tylko Tom. Zjadłem śniadanie leżałem na werandzie, zjadłem obiad leżałem na werandzie, zjadłem kolacje leżałem na werandzie.
Na to Pani zdziwiona pyta się Jasia:
- Jasiu jak było na wymianie?
Jasiu na to:
- Po pierwsze to nie Jasiu tylko John. Zjadłem śniadanie leżałem na werandzie, zjadłem obiad leżałem na werandzie, zjadłem kolacje leżałem na werandzie.
Pani zaskoczona podchodzi do Weroniki i pyta się:
- Weronika jak tam było na wymianie?
Na to Weronika:
- Po pierwsze nie Weronika tylko Weranda...
Lata zimnej wojny: Związek Radziecki:
Szkolna klasówka:
-Dzieci kto jest waszym największym autorytetem i dlaczego Lenin?
Co to jest lekcja?
- Jest to dłuższy okres potrzebny do przygotowania się do krótkiej przerwy
W szkole pani kazała napisać zdanie o jednym ptaku. Jaś się zgłasza:
- Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak.
- No Jasiu tak nie wolno, a ułóż mi zdanie z dwoma ptakami.
- Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak, w drzwiach wywinął orła.
- A z trzema?
- Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak, w drzwiach wywinął orła i puścił pawia.
- A z pięcioma?
- Proszę pani ja mogę od razu ułożyć z sześcioma.
- Dobrze, ale wymyśl coś ładnego.
- Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak, w drzwiach wywinął orła, puścił pawia aż mu poleciały dwa gile z nosa i dalej poszedł pić na sępa
Rzecz się dzieje w szkole.
Pani:
- Proszę wyciągnąć karteczki, zrobimy kartkóweczkę
Jaś:
- Jak zrobisz tę kartkówkę to tak ci przypieprzę, że się przez tydzień
nie zatrzymasz.
Przestraszona pani ucieka do dyrektora i opowiada całą sytuację.
Zainteresowany dyrektor:
- Jaś? Taki rudy? Z 2B?
- Tak - odpowiada pani.
- Tak, tak.. Ten to potrafi przypieprzyć…
Następne
Kanał RSS dla tej listy

Nauka języka za granicą
ef_220.jpg

Przegląd uczelni w Polsce
220x300_ogolny_WSPIA.gif
boks_220.gif
Polskie uczelnie w obrazach
miniatura Studia w AHE
miniatura
miniatura
Polityka Prywatności