Serwis Matura 2012

Humor - dowcipy

Lech i Jarek Kaczynski odwiedzili jedna z warszawskich podstawowek.
Podczas dyskusji z uczniami Lech zapytal: Co to jest tragedia? Czy ktos moglby podac przyklad?
Dziewczynka z pierwszej lawki podniosla reke:
- Gdyby moj przyjaciel, ktory mieszka na wsi, bawil sie na polu i zostal rozjechany przez traktor - to bylaby tragedia.
-Nie. - odpowiada Jarek Kaczynski - to bylby wypadek
Zglasza sie kolejne dziecko:
- Gdyby autobus, ktory odwozi 50 dzieci do szkoly, mial wypadek, w ktorym zgineliby wszyscy pasażerowie - to bylaby tragedia.
- Tez nie - odpowiada znowu Jarek Kaczynski - to bylaby wielka strata.
Czy ktos ma inne pomysly?
W klasie cisza. Nikt nie chce sie zgłosić….
Nagle odzywa sie Jasiu:
- Gdyby samolot, w ktorym lecieli Pan Prezydent i Pan Premier zostal trafiony przez pocisk i rozpadl sie na kawalki - to bylaby tragedia.
- Brawo! - wola Lech Kaczynski- Mozesz nam powiedziec dlaczego uwazasz, ze to była by tragedia?
Na to Jasiu:
- Dlatego, ze to na pewno nie bylaby wielka strata i raczej nie bylby to wypadek.
Pani zażyczyła sobie, żeby dzieci wymyśliły jakieś zdanie, w którym
będą użyte wyrazy >prawdopodobnie< i >ponieważ<.
Małgosia wymyśliła: Ponieważ się zachmurzyło, prawdopodobnie niedługo
spadnie deszcz.
Pani: Baaardzo dobrze!
Krzysiu: Ponieważ niedługo są wakacje, prawdopodobnie pojadę z
rodzicami nad morze.
Pani: Pięęęknie!
Jasiu: Pani dyrektor idzie po korytarzu i niesie pod pachą zwiniętego
Timesa.
Pani: Ale Jasiu! W tym zdaniu nie ma…
Jasiu: Zaraz, zaraz!!! Jeszcze nie skończyłem! Prawdopodobnie idzie do
kibla, ponieważ nie zna angielskiego.
Rzecz się dzieje w szkole.
Pani:
- Proszę wyciągnąć karteczki, zrobimy kartkóweczkę
Jaś:
- Jak zrobisz tę kartkówkę to tak ci przypieprzę, że się przez tydzień
nie zatrzymasz.
Przestraszona pani ucieka do dyrektora i opowiada całą sytuację.
Zainteresowany dyrektor:
- Jaś? Taki rudy? Z 2B?
- Tak - odpowiada pani.
- Tak, tak.. Ten to potrafi przypieprzyć…
Jasiu pyta się ojca:
-Tato, ile kilometrów ma Nil?
- Nie wiem.
- A kto to był Jan Henryk Dąbrowski?
- Nie wiem.
- A stolicą jakiego państwa jest Madryt?
- Jasiu nie męcz tatusia - prosi matka.
- Nie strofuj dziecka, kochanie. Jak się nie będzie pytał,to niczego sie
nie dowie.
- Nauczycielka prosi Jasia:
- Jasiu wytrzyj tablice.
- Nie!
- Jasiu wytrzyj!
- No dobra. Ale gdzie jest szmata?
- Poszukaj gdzieś w szafce…
- Przez ten czas nauczycielka pyta się dzieci:
- Kochane dzieci co byście napisali na moim grobie gdybym umarła?
A Jasiu znalazł szmatę i mówi:
- Tu leży ta szmata!
Na katechezie ksiądz pyta, jak wygląda Matka Boska. Dzieci się
zgłaszają i mówią:
-Matka Boska jest bardzo piękna, ma niebieskie szaty… - mówi jeden
uczeń.
Na to drugi:
-Ma białe szaty!
-A ty, Jasiu, jak myślisz? - pyta ksiądz.
-Matka Boska ma czarne szaty.
-Jasiu, co ty mówisz? - dziwi się katecheta.
-Bo kiedyś, jak przechodziłem obok plebani, to z okna wychodziła jakaś
pani w czarnej sukience i czarnym habitem na głowie, a ksiądz stał w
oknie i krzyczał: Matko Boska, żeby Cię nikt nie widział!
- Jasiu, jaką częścią mowy jest “nic”?
- Czasownikiem.
- ???
- Bo odpowiada na pytanie “co robi?”.
Na języku polskim pani kazała dzieciom napisać wypracowanie, które
będzie zawierało następujące zagadnienia:
1.Monarchia
2.Miłość
3.Religia
4. Tajemnica.
Po niespełna trzech minutach do biurka nauczycielki podchodzi Jasio.
Pani, nieco zdziwiona, czyta:
- “Ktoś zerżnął Królową”
- “Mój Boże! Kto?”
W szkole pani kazała napisać zdanie o jednym ptaku.
Jaś się zgłasza: Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak.
Pani: No Jasiu tak nie wolno, a ułóż mi zdanie z dwoma ptakami.
Jasio: Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak, w drzwiach wyciął orła.
Pani: A z trzema?
Jasio: Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak w drzwiach wyciął orła i puścił pawia.
Pani: A z pięcioma?
Jasio: Proszę pani ja mogę od razu ułożyć z sześcioma.
Pani: Dobrze, ale wymyśl coś ładnego.
Jasio: Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak , w drzwiach wyciął orła, puścił pawia aż mu poleciały dwa gile z nosa i dalej poszedł pić na sępa
Syn wrócił do domu z samymi dwójami na świadectwie.
Ponieważ ojciec przez cały rok suszył mu głowę
o oceny i czepiał się nauki, syn bał się jak diabli pokazać świadectwo.
Ojciec jednak, zamiast rzucać gromy i lać paskiem,
zaprosił syna na fotel. Syn usiadł niepewnie. Ojciec wyjął papierosy:
- Zapal synu...
- Tata, no co ty, ja nie palę...
- Pal, synu!
Zapalili. Po chwili ojciec otworzył barek i wyjął szkocką.
- Napij się, synu...
- Tata, daj spokój, ja nie piję...
- Pij, jak ojciec daje!
Napili się. Ojciec wyjął zza tapczanu Playboya.
- Masz, oglądaj...
- No nie, tata, nie wygłupiaj się...
- Oglądaj!!!
Siedzą, popijają, czas płynie leniwie.
Syn już całkiem się wyluzował,
sięgnął sam po papieroska, lekko szumi mu w głowie.
Przerzuca kartki Playboya, zaciąga się z widoczną
przyjemnością i wreszcie rzuca od niechcenia znad kolejnej rozkładówki:
- Kurna... tata... i kto to wszystko dupczy?
No kto to wszystko dupczy???
- Prymusi, synu, prymusi...
Nauczyciel sprawdza zadanie domowe...
- Otwórzcie zeszyty... Jagoda, kiedy odrabiasz lekcje?
- Po obiedzie.
- To czemu tej pracy domowej nie odrobiłaś?
- Bo jestem na diecie.
Przed szkoła, dwóch wyrostków:
-Masz, pal.
-Nie, ja nie pale.
-No masz.
-Nie no, naprawdę...
-No masz, bo nauczyciel poczuje od ciebie wódkę
Czym różni się nauczycielka od nauczyciela?
-Nauczycielka drapie się po przerwie a nauczyciel po dzwonku
Pani kazała dzieciom w klasie rozplanować kolory klasy oczywiście Jasiowi też.
Pyta się Jasia
-Jasiu jak byś pomalował klasę?
Jasiu mówi: tu bym pierdolnął zielony, tu bym pierdolnął czerwony a tu bym pierdolnął niebieski!
Pani mówi Jasiu jak ty mówisz! Jutro przyjdziesz z tatą!!!
Nazajutrz Jasiu przyszedł z tatą pani kazała powtórzyć Jasiowi co powiedział wczoraj
Jasiu mówi: tu bym pierdolną zielony, tu bym pierdolnął czerwony a tu bym pierdolnął niebieski!
A tata Jasia mówi hujowo to rozplanowałeś.
Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi:
- Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
Klasa na to chórem:
- Spadaj ty stara dziwko!
Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
- Koleżanko - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę jak należy z nimi postępować.
Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
- Cześć, małe s.....syny!
- Czołem, łysy ch...!
- Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
- Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus?
- Od tego właśnie zaczniemy...
Lata zimnej wojny: Związek Radziecki:
Szkolna klasówka:
-Dzieci kto jest waszym największym autorytetem i dlaczego Lenin?
Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie...
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki....
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły!
Na to dziecko :
-...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają..... weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach.
Dyrektor szkoły przechodzi korytarzem obok klasy, z której słychać straszny wrzask. Wpada, łapie za rękaw najgłośniej wrzeszczącego, wyciąga go na korytarz i stawia w kącie. Po chwili z klasy wychodzi kolejnych trzech młodzianów, którzy pytają:
- Czy możemy już iść do domu?
- A z jakiej racji?
- No... przecież skoro nasz nowy pan od matematyki stoi w kącie, to chyba lekcji nie będzie, prawda?
Szkoła jest jak Media Markt
-Powinni tego zabronić
Nauczyciel napisał na tablicy wzór chemiczny i otworzył dziennik:
- Małgosiu, co to za wzór?
- To jest... No, mam to na końcu języka...
- Dziecko, wypluj to szybko! - mówi nauczyciel. - To kwas siarkowy...
Następne
Kanał RSS dla tej listy
Jeśli myślisz o studiowaniu w Wyższej Szkole Filologicznej, to zapraszamy Cię na nasze Drzwi Otwarte. Warto poznać swoją przyszłą uczelnię od podszewki.
WSZUiE w Gdyni zaprasza 19 maja 2012 r. o godz. 12:00 na drzwi otwarte. To doskonała okazja do zapoznania się z ofertą edukacyjną wydziału.
Wyższa Szkoła Infrastruktury i Zarządzania w Warszawie zaprasza na dzień otwarty 19 maja w godz. 9.30-16.00.
Już 19 maja Warszawska Szkoła Filmowa, jedyna wyższa uczelnia filmowa w Warszawie, zaprasza na DZIEŃ OTWARTY. Zainteresowani będą mieli okazję uczestniczyć w planie filmowym na żywo, warsztatach aktorskich, zajęciach z charakteryzacji filmowej i licznych projekcjach filmowych.
Akademia Leona Koźmińskiego zaprasza na Dzień Otwarty. To doskonała okazja do zapoznania się z ofertą dydaktyczną uczelni. Spotkanie organizowane jest dla wszystkich kandydatów na studia wyższe, podyplomowe i MBA.
Zapraszamy na Dzień Otwarty Wydziału Zamiejscowego w Bytomiu Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych w Bytomiu. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy 24 maja 2012 roku.
parasol_england_150px.jpg
WORK UK - płatne praktyki w hotelach i restauracjach w Wielkiej Brytanii. Zakwaterowanie | wyżywienie | szkolenie praktyczno–językowe przed wyjazdem | wyjazdy przez cały rok na 3 – 12 miesięcy.
Więcej>>>


Specjaliści od języków!
Uczymy 6 języków. Bezpłatne konwersacje bez ograniczeń. Rabaty dla studentów – 100zł rocznie! Rabaty za kontynuację. Polscy lektorzy, native speakerzy. Przygotowujemy do egzaminów FCE, CEA, CPE, ZD, ZMP. Matura, egzamin gimnazjalny – przygotuj się u nas!
Kursy językowe

 Kontakt      Zaloguj się